Naukowcy z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie opracowali urządzenie do analizy jakości wosków pszczelich, które łatwo i szybko pozwoli pszczelarzom na ocenę wosku. Teraz tzw. woskomat będzie produkowany i wprowadzany na rynek przez uczelnię. Jego cena wynosi 19 tys. zł.
Analizator jakości wosków pszczelich WAXO jest przenośnym, elektromechanicznym urządzeniem, które umożliwia wykonywanie analizy wosków pszczelich pod kątem zafałszowań. Pozwala na ustalenie jakości badanego wosku i ocenę jego przydatności w gospodarce pasiecznej. Dzięki pomiarowi własności mechanicznych i cieplnych badanego materiału, dokonywana jest ocena jego podobieństwa do czystego wosku z odsklepin, co umożliwia wyeliminowanie z obrotu produktów różniących się od naturalnego materiału.
Opracowanie prototypu analizatora jakości wosków pszczelich kosztowało 115 tys. zł. Sprzęt przeznaczony głównie dla pszczelarzy, kosztuje 19 tys. zł netto za sztukę, ale trwają starania o to, żeby znalazł się na liście urządzeń refundowanych przez ministerstwo rolnictwa.
– Są to urządzenia długotrwałego użytku, więc nie będą kupowane corocznie. Potencjał polskiego rynku szacujemy na ok. 1,5 tys. egzemplarzy. W zakresie naszych zainteresowań jest też ekspansja na rynki zagraniczne – mówi prof. Bartłomiej Twarowski, prezes powstałej spółki celowej UMCS Synergia.
Współtwórca wynalazku prof. Marek Pietrow z Instytutu Fizyki UMCS wyjaśnił, że pomysł powstał, aby wypełnić niszę dla urządzeń, które badają wosk w sposób przystępny, szybki i tani.
– Nasza przewaga polega na tym, że urządzenie jest dedykowane pszczelarzom i kołom pszczelarskim, które same mogą wykonywać pomiar w bardzo prosty sposób, stosunkowo tani i szybki, bo – pomijając procedurę przygotowania próbki i jej kondycjonowania – sam pomiar trwa około 100 sekund, po czym – w zależności od wyniku – na wyświetlaczu prezentowany jest komunikat: wosk dobry, wosk zły albo wosk wątpliwej jakości – poinformował profesor.
Źródło: PAP/Nauka w Polsce






